Aktualności
Wzrosty cen energii nie są wynikiem działań rynku
W 2007 r. można było uzyskać ceny energii na poziomie 140 zł. za 1 MWh , w roku 2009 cena negocjowana wzrosła do 280 zł. za 1 MWh. Nie wierzę, że tak gwałtowny wzrost cen w nastąpił wskutek działań rynkowych - mówi Bronisław Pytel, główny energetyk General Motors Manufacturing Poland.
- W roku 2009 ogłosiliśmy już 6 przetarg na zakup energii. W latach poprzednich z tytułu tego, że kupujemy energię na wolnym rynku, osiągaliśmy oszczędności od 8 do 11 proc. w stosunku do obowiązujących taryf. Wszystko wskazywało na to, że korzystanie z zasad TPA się opłaca. Niestety po konsolidacji sektora energetycznego rok 2008 przyniósł niekorzystne zmiany, które zostały wykorzystane przez producentów do nieproporcjonalnego wzrostu cen. Ponadto było tworzone wrażenie braku energii na rynku - ocenia Bronisław Pytel, główny energetyk General Motors Manufacturing Poland, czyli zakładów Opla w Gliwicach.
Bronisław Pytel informuje, że w trzecim kwartale 2008 roku, kiedy gliwicka fabryka Opla rozpoczynała przetarg na dostawę energii na rok 2009, ceny energii wcześniej zakontraktowane na rynku hurtowym były niskie, lecz bieżące ceny na Towarowej Giełdzie Energii były wysokie. Sprzedawcy mówili wówczas, że ceną referencyjną jest cena z Towarowej Giełdy Energii, choć wiadomo, że tam obrót stanowi zaledwie 2 proc krajowego obrotu.
Bronisław Pytel informuje, że w trzecim kwartale 2008 roku, kiedy gliwicka fabryka Opla rozpoczynała przetarg na dostawę energii na rok 2009, ceny energii wcześniej zakontraktowane na rynku hurtowym były niskie, lecz bieżące ceny na Towarowej Giełdzie Energii były wysokie. Sprzedawcy mówili wówczas, że ceną referencyjną jest cena z Towarowej Giełdy Energii, choć wiadomo, że tam obrót stanowi zaledwie 2 proc krajowego obrotu.
- Mówiono, że musimy zapłacić wysokie ceny, ponieważ takie są ceny rynkowe. Wskazywano na konieczność zwiększania cen energii spowodowaną ograniczeniami limitów emisji CO2 i wzrostem cen węgla - wyjaśnia Bronisław Pytel.
Energię kontraktowano wówczas małymi porcjami co w efekcie doprowadziło do skokowego wzrostu cen energii liczonej rok do roku. W roku 2009, kiedy ceny na TGE spadły, sprzedawcy mówią, żeby nie patrzeć na cenę giełdową, ponieważ to nie jest cena referencyjna gdyż tam sprzedawane jest tylko 2 proc. energii.
- W zależności od sytuacji sprzedawcy stosują różne usprawiedliwienia do podnoszenia cen energii - przekonuje Bronisław Pytel.
W jego ocenie obowiązkowa sprzedaż energii na giełdzie nie jest panaceum na wszystkie problemy rynku, ale może pomoże w poznaniu rzeczywistej ceny rynkowej. Przypomina, że kontraktując wcześniej energię w ramach zasad TPA można było negocjować ceny w roku 2007 na poziomie 140 zł. za 1 MWh , w roku 2008 na poziomie 160 zł, a na rok 2009 cena negocjowana wzrosła do poziomu 280 zł. za 1 MWh dla odbiorcy końcowego.
- Nie wierzę, że tak gwałtowny wzrost cen w tak krótkim okresie nastąpił wskutek działań rynkowych - ocenia Bronisław Pytel.
Zauważa przy tym, że obecnie rynek energii w Polsce jest rynkiem producenta, na którym ceny dyktują wytwórcy energii. Gwałtowny wzrost cen energii powoduje obniżenie konkurencyjności polskiego przemysłu.
Bronisław Pytel podkreśla, że porównując tegoroczne ceny energii w Polsce z cenami energii z innych krajów europejskich wynika, że plasujemy się na średnim poziomie europejskim.
www.wnp.pl
Energię kontraktowano wówczas małymi porcjami co w efekcie doprowadziło do skokowego wzrostu cen energii liczonej rok do roku. W roku 2009, kiedy ceny na TGE spadły, sprzedawcy mówią, żeby nie patrzeć na cenę giełdową, ponieważ to nie jest cena referencyjna gdyż tam sprzedawane jest tylko 2 proc. energii.
- W zależności od sytuacji sprzedawcy stosują różne usprawiedliwienia do podnoszenia cen energii - przekonuje Bronisław Pytel.
W jego ocenie obowiązkowa sprzedaż energii na giełdzie nie jest panaceum na wszystkie problemy rynku, ale może pomoże w poznaniu rzeczywistej ceny rynkowej. Przypomina, że kontraktując wcześniej energię w ramach zasad TPA można było negocjować ceny w roku 2007 na poziomie 140 zł. za 1 MWh , w roku 2008 na poziomie 160 zł, a na rok 2009 cena negocjowana wzrosła do poziomu 280 zł. za 1 MWh dla odbiorcy końcowego.
- Nie wierzę, że tak gwałtowny wzrost cen w tak krótkim okresie nastąpił wskutek działań rynkowych - ocenia Bronisław Pytel.
Zauważa przy tym, że obecnie rynek energii w Polsce jest rynkiem producenta, na którym ceny dyktują wytwórcy energii. Gwałtowny wzrost cen energii powoduje obniżenie konkurencyjności polskiego przemysłu.
Bronisław Pytel podkreśla, że porównując tegoroczne ceny energii w Polsce z cenami energii z innych krajów europejskich wynika, że plasujemy się na średnim poziomie europejskim.
www.wnp.pl
Portal Świadectw Energetycznych www.swiadectwaenergetyczne.edu.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych
komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.

dodaj komentarz
śledź artykuł