Strona główna | Aktualności | Akty prawne | ABC Świadectwo Energetyczne | Szkolenia | Praca
Partnerzy | Współpraca | Reklama | Kontakt |
Aktualności
Surowce energetyczne a polskie dylematy
Wysokie ceny paliw na stacjach benzynowych, drożejąca ropa naftowa, relatywnie słaby złoty i przede wszystkim wysokie opodatkowanie energii w Polsce może stać się nieubłaganie uciążliwe w czasie kolejnego boomu gospodarczego.
Czy zbierające się tłumnie czarne chmury drożyzny zostaną przegonione? Zrozumienie istoty i licznych problemów branży energetycznej, mającej dość mocną reprezentację na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, należy rozpocząć od rynków poszczególnych surowców energetycznych. Dodatkowo, analizę należy wzbogacić również aspektami podatkowymi, które niestety grają pierwsze skrzypce na polskim rynku energii. Zgodnie z publikacjami Międzynarodowej Agencji Energii (MAE), światowy rynek surowców energetycznych kreuje się następująco:
 

Zagłębiając się w rynek ropy naftowej, jako jednego z głównych źródeł energii ostatnich dekad, należy wziąć pod uwagę najnowszy raport (MAE), który przewiduje, że w latach 2010-2014 popyt na „czarne złoto” będzie rosnąć w tempie 0,9-1,4 proc. rocznie, co według tej instytucji oznacza, że konsumpcja z roku 2008, po którym nastąpiło załamanie, zostanie osiągnięta dopiero w 2012 roku. Co więcej, Agencja informuje, że przy wzroście światowej gospodarki o 3 proc. (średnio) zużycie surowca w 2014 roku będzie oscylowało wokół poziomu 84,9 mln baryłek dziennie. Wolne moce produkcyjne Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową zostały oszacowane na ok. 6 mln baryłek dziennie, co w terminie najbliższych kilku lat daje pewien komfort światowemu popytowi. Jednakże wolne moce produkcyjne państw OPEC to niezbyt pewne źródło energii, szczególnie rozpatrując minione zamieszki rebelianckie w Nigerii oraz nieufność krajów arabskich wobec państw zachodnich. Abstrahując jednak od huntingtonowskiej koncepcji zderzania cywilizacji, niskie ceny ropy naftowej to z drugiej strony zły sygnał dla inwestycji w tę branżę. Niższy poziom inwestycji lub jej obecne przystopowanie, może bowiem zainicjować kolejny kryzys naftowy, który MAE przewiduje na 2014 rok, gdy popyt przewyższy podaż, która wówczas nie będzie tak elastyczna jak obecnie. Polska niestety nic nie może poradzić na problemy globalnej branży naftowej, przede wszystkim z powodu nikłych źródeł, których może pozyskać ropę oraz olbrzymiej kapitałochłonności, na którą Skarb Państwa, jako głównego akcjonariusza sektora energetycznego, po prostu nie stać.

O ile w kwestii ropy naftowej polski rząd nie za dużo może zrobić, o tyle w sprawie węgla istnieje duże pole manewru, jednakże sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana. Wysokie ceny na polskim rynku tego surowca nie sprzyjają polskiej gospodarce, szczególnie w czasach oszczędzania każdej złotówki. Należy również zwrócić uwagę na rosnący import węgla, co nie rokuje dobrze na przyszłość dla polskich, w większości nierentownych kopalni. Ubytki w branży węglowej, państwo polskie nadrobiło poniekąd na rynku gazu ziemnego zawierając umowę ze spółka z Kataru. Pomimo stworzenia fundamentów gazowego OPEC (w skład którego wchodzą Rosja, Iran i… Katar), Polska zdecydowała się na zdywersyfikowanie dostaw gazu. Umowa kontrolowanego przez Skarb Państwa PGNiG z Quatargasem (1,5 mld metrów sześciennych przez 20 lat) jest poniekąd wiązana, bowiem takie dostawy surowca będą wymagać od naszego kraju wybudowania gazoportu w Świnoujściu, który będzie w stanie przyjąć pierwsze dostawy gazu w 2014 roku

Ceny na stacjach paliw w Polsce nie są oczywiście wysokie jedynie ze względu na powstawanie karteli, deprecjację złotego, defetystyczne wizje Międzynarodowej Agencji Energii, czy też wyznawców peak oil (czyli teorii, która mówi, że produkcja ropy oraz jej oczyszczanie w rafineriach osiągnie szczytowy poziom, po czym zacznie się zmniejszać ze względu na ograniczony zasób tego surowca). Do głosu dochodzi także aspekt fiskalny, który w przypadku surowców energetycznych jest niemalże nieodłączny. Procentową wysokość podatków w poszczególnych krajach (dane za rok 2007) przedstawia poniższy wykres:
 

Obecnie, polskie podatki w paliwach wahają się, w zależności od ceny (im wyższa cena tym procentowo niższy podatek) w przedziale przynajmniej pomiędzy Włochami a Niemcami, co uwypukla drożyznę na polskim rynku paliw. Ponadto, Ministerstwo Gospodarki ma kolejne pomysły na zrobieniu z kierowców dojnych krów. Ma nią być opłata zapasowa, która zostanie wprowadzona prawdopodobnie w przyszłym roku i będzie przychodem państwowym, dzięki któremu Ministerstwo będzie utrzymywać interwencyjne zapasy paliwa – istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa ekonomicznego Polski.

Przesadnie wysokie podatki oraz wymogi organizacji oraz traktatów międzynarodowych, głównie tych, które stawiają na ochronę środowiska, zrodziły potrzebę rozwoju tańszej i „czystszej” energii.

źródło: www.egospodarka.pl
dodaj komentarz
śledź artykuł
Do artykułu nie dodano jeszcze komentarzy
Portal Świadectw Energetycznych www.swiadectwaenergetyczne.edu.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu.

Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.

Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.
Posadzki | Kolektory Słoneczne | Okna PCV | Balustrady | Łomianki | Glazurnik | Baza Firm | Administrowanie Nieruchomościami
Docieplenia Budynków | Chirurgia Plastyczna | Tworzenie stron WWW AgresivMedia
Tagi: studia podyplomowe | wykonywanie audytu energetycznego warszawa | audyt energetyczny katowice | kurs świadectw energetycznych budynku