Aktualności
S. Tokarski, Tauron, o przepisach UE ograniczających stosowanie węgla w energetyce
Paliwa kopalne w perspektywie roku 2050, przynajmniej w tej części Europy, będą znaczącym elementem mieszanki energetycznej - mówi Stanisław Tokarski, wiceprezes zarządu, dyrektor ds. strategii i rozwoju Tauron Polska Energia.
Często można spotkać opinie mówiące, że węgiel przestanie być znaczącym paliwem dla energetyki. Co Pan sądzi o tej opinii?
Nie mogę się zgodzić z tą tezą. Eurelectric (Europejska Unia Przemysłu Elektroenergetycznego - organizacja skupiająca przedsiębiorstwa i organizacje energetyczne, jej członkiem jest Polski Komitet Energii elektrycznej - przy. red.) w Raporcie 2050 prognozuje, że produkcja energii w elektrowniach węglowych, wyposażonych w instalacje CCS, wyniesie w roku 2050 ok. 30 proc. Stąd teza, że paliwa kopalne w perspektywie roku 2050, przynajmniej w tej części Europy, będą znaczącym elementem mieszanki energetycznej. Podobna jest wymowa "Polityki energetycznej Polski do roku 2030", gdzie prognozuje się, że w 2030 roku 52 proc. energii produkowane będzie z węgla, a 7 proc. z gazu.
Argumentów za węglem jest wiele. Przytoczę tylko te najbardziej kluczowe: szeroka dostępność tego surowca w Polsce i na świecie, dojrzałość technologii węglowych - ich rozwój pozwolił na radykalne ograniczenie emisji zanieczyszczeń takich jak pył, dwutlenek siarki czy tlenki azotu, cały czas wzrasta sprawność. Ciągłe prace nad doskonaleniem technologii węglowych obejmują także instalacje do wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla (CCS). Według prognoz staną się one komercyjnie dostępne w latach 2020-2025. Prace w tym obszarze są wspierane ze środków Unii Europejskiej. Przykładem może być program budowy 12 instalacji demonstracyjnych CCS.
W Grupie Tauron przygotowujemy projekt elektrowni poligeneracyjnej z zastosowaniem częściowej chemicznej sekwestracji CO2.
Uruchomiono również szereg przedsięwzięć o charakterze badawczym i z inicjatywy Europejskiego Instytutu Technologicznego w Budapeszcie rozpoczęto intensywne prace nad nowymi technologiami energetycznymi. W ramach tych działań rozwijane będą technologie zgazowywania węgla i spalania w tlenie, które prowadzę do efektywniejszego wykorzystania surowca. Powstają jednak kolejne regulacje ograniczające stosowanie węgla w energetyce...
Wkrótce grupa kilkunastu dyrektyw, z których najważniejsze są dyrektywy IPCC (w sprawie zintegrowanego zapobiegania zanieczyszczeniom i ich kontroli) oraz LCP (w sprawie emisji zanieczyszczeń z dużych obiektów przemysłowych), oraz tzw. dyrektywa pułapowa NEC, zostanie zastąpiona nową dyrektywą - IED (o emisjach przemysłowych). Ta regulacja spowoduje kolejne bardzo istotne ograniczenia emisyjne w zakresie małych źródeł. Obecnie ta dyrektywa jest na etapie drugiego czytania w Parlamencie Europejskim. Zostało sporządzone, przez tzw. reportera, kolejne sprawozdanie dla Parlamentu Europejskiego, gdzie wycofano się z większości ustaleń zawartych w czerwcu 2009 r. za prezydencji czeskiej. Wrócono do bardzo restrykcyjnych wymagań. Może być ona trudna dla mniejszych źródeł produkcji energii elektrycznej i ciepła. Jeżeli dyrektywa weszłaby w obecnie proponowanym kształcie, bez derogacji i możliwości łączenia emisji i przesuwania ich z jednych obiektów na inne, to przełoży się to na odstawienie kolejnych mocy po roku 2016-2017. Wciąż nie zostały uregulowane sprawy dotyczące przydziału częściowo darmowych uprawnień do emisji CO2 po roku 2012. Jeśli by się okazało, że wszystkie planowane bloki - poza budowanym blokiem 858 MW w Elektrowni Bełchatów - będą musiały kupić prawo do emisji ok. 750-800 kg CO2 na każdą MWh, a wszystkie stare bloki będą musiały kupić prawo do emisji ok. 400-450 kg na MWh (około roku 2016), trzeba będzie rozważyć, przy jakiej cenie CO2 będzie się opłacało pracować blokami o niższej sprawności o mocy 200 czy 360 MW, a przy jakiej cenie CO2 opłacalna będzie praca nowych jednostek, dla których trzeba będzie kupić całość pozwoleń. Wyjaśnienie tych wątpliwości jest kluczową kwestią dla sektora.
Jaka jest zatem optymalna strategia inwestycyjna w świetle tych ograniczeń?
Należy założyć, że po roku 2020 pojawi się energetyka jądrowa i inwestowanie w ten obszar jest konieczne. Energii zielonej możemy wyprodukować tyle, ile wynika z ograniczeń w jej zasobach, a także akceptowalnego poziomu kosztów wytworzenia. Źródła gazowe obarczone są ryzykiem cenowym i politycznym.
Energii z węgla musimy natomiast wyprodukować tyle, ile to konieczne, tak aby w okresie 2016-2017 nie wystąpił deficyt energii.
Rozmawiał: Dariusz Ciepiela
Źródło: www.wnp.pl
Portal Świadectw Energetycznych www.swiadectwaenergetyczne.edu.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych
komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.

dodaj komentarz
śledź artykuł