Aktualności
Czy Polska straci 13 mld zł?
Gdyby Polska przyjęła energooszczędne standardy w budownictwie, mogłaby w perspektywie roku 2020 zaoszczędzić ponad 13 miliardów złotych - wynika z raportu WWF i FEWE.
19 proc. energii finalnej zużywanej w Polsce wykorzystywana jest do ogrzewania budynków, których większość jest pod tym względem wysoce nieefektywna. Nowe budynki, wznoszone według obowiązujących polskich norm, należą do najbardziej energochłonnych w Unii Europejskiej. Tymczasem, gdyby Polska przyjęła energooszczędne standardy w budownictwie, mogłaby wyemitować rocznie o blisko milion ton CO2 mniej, a w perspektywie roku 2020 zaoszczędzić ponad 13 miliardów złotych - wynika z raportu "Analiza potencjału zmniejszenia zużycia energii w nowych budynkach w wyniku zastosowania wyższych standardów w zakresie izolacyjności przegród zewnętrznych", przygotowanego przez organizację ekologiczną WWF oraz Fundację Efektywnego Wykorzystania Energii (FEWE).
- Istnieje znaczny potencjał oszczędności kosztów, energii, a także - co za tym idzie -zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, jeśli Polska wykorzysta możliwości tkwiące w nowo budowanych budynkach. Inwestorzy i deweloperzy muszą zacząć budować racjonalniej. Aby tak się stało muszą ich do tego zmobilizować bardziej restrykcyjne normy budowlane - mówi Wojciech Stępniewski, kierownik projektu "Klimat i energia" WWF Polska.
Podczas kiedy Unia Europejska wprowadza coraz ostrzejsze normy dotyczące charakterystyki energetycznej budynków, Polska normy te łagodzi. Równolegle z wprowadzeniem systemu świadectw energetycznych, polski rząd obniżył znacznie wymagania w zakresie ochrony cieplnej budynków, co sprzeczne jest z tendencją we Wspólnocie. Decyzję tę większość ekspertów z dziedziny poszanowania energii uznała za niezrozumiałą i sprzeczną z interesem społecznym i gospodarczym kraju, a także z wymogami unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego, które Polska musi spełnić.
- Poprzez zmianę prawa w odniesieniu do ochrony cieplnej nowych budynków nasz kraj może uzyskać blisko 7 proc. redukcji emisji zawartej w wymaganiach pakietu energetyczno-klimatycznego. Polski rząd wydaje się nie dostrzegać tego potencjału oszczędności. Wręcz przeciwnie, zamiast motywować deweloperów i inwestorów indywidualnych poprzez nowoczesne prawo w dziedzinie ochrony cieplnej, liberalizuje je, a certyfikaty energetyczne zamiast stać się narzędziem wzrostu efektywności cieplnej w budynkach są postrzegane jako ukryty podatek - mówi Stępniewski.
Średnie całkowite zużycie energii finalnej w Polsce wynosi dziś rocznie ponad 850 TWh. Jedną czwartą tej energii można by zaoszczędzić. Większość tego potencjału (67 proc. czyli 142,5 TWh/rok) stanowi właśnie efektywne wykorzystanie ciepła w budynkach. Raport FEWE "Możliwości zwiększania efektywności energetycznej Polski w ramach wdrażania pakietu energetyczno-klimatycznego" wskazuje, że wykorzystując potencjał efektywności energetycznej w budownictwie w sposób uzasadniony ekonomicznie, przy dzisiejszym poziomie cen paliw i uprawnień do emisji CO2, możemy zmniejszyć zużycie energii finalnej w Polsce o blisko 17 proc. Uproszczone wyliczenie wskazuje, że wykorzystanie potencjału pozwoliłoby zrezygnować z produkcji ciepła z węgla w 460-ciu średniej wielkości ciepłowniach w Polsce.
Także budując własne domy Polacy mogą oszczędzać dzięki zastosowaniu energooszczędnych rozwiązań. Eksploatacja domu jednorodzinnego o powierzchni 120m2 w standardzie energooszczędnym obniża roczne koszty ogrzewania o 2 tys. złotych. To oznacza, że inwestycja ta zwraca się średnio w dziewiątym roku użytkowania, przy żywotności budynku znacznie powyżej 40 lat.
- Deweloperzy w Polsce budują dziś zwykle zgodnie z obowiązującymi standardami izolacyjności. Dostępne na rynku rozwiązania pozwalają jednak budować bardziej energooszczędnie, a koszty wzniesienia energooszczędnego budynku są tylko o kilka procent wyższe niż budynku tradycyjnego - mówi Henryk Kwapisz, szef biura informacji Technicznej Isover.
WWF domaga się, by Polska jak najszybciej wprowadziła nowoczesne prawo w tym zakresie, zawierające wymagania porównywalne do standardów unijnych. Pozwoli to wypełnić zobowiązania unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego. By w pełni wykorzystać potencjał niezbędne jest, zdaniem WWF: podniesienie standardu sezonowego zapotrzebowania na energię nowych budynków (docelowo do 2020 roku 35 kWh/m2/rok, z pośrednim celem 70 kWh/m2/rok); wprowadzenie klas energetycznych; taka modyfikacja systemu świadectw energetycznych, która umożliwi użytkownikom łatwą ich ocenę oraz nadanie etykiecie energetycznej czytelnego wyglądu.
Zdaniem WWF najbliższe miesiące wydają się najlepszym czasem na wprowadzanie stosownych zmian, dobiega bowiem końca proces nowelizacji unijnej Dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków (the Energy Performance of Buildings Directive - EPBD).
Źródło: www.wnp.pl
- Istnieje znaczny potencjał oszczędności kosztów, energii, a także - co za tym idzie -zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, jeśli Polska wykorzysta możliwości tkwiące w nowo budowanych budynkach. Inwestorzy i deweloperzy muszą zacząć budować racjonalniej. Aby tak się stało muszą ich do tego zmobilizować bardziej restrykcyjne normy budowlane - mówi Wojciech Stępniewski, kierownik projektu "Klimat i energia" WWF Polska.
Podczas kiedy Unia Europejska wprowadza coraz ostrzejsze normy dotyczące charakterystyki energetycznej budynków, Polska normy te łagodzi. Równolegle z wprowadzeniem systemu świadectw energetycznych, polski rząd obniżył znacznie wymagania w zakresie ochrony cieplnej budynków, co sprzeczne jest z tendencją we Wspólnocie. Decyzję tę większość ekspertów z dziedziny poszanowania energii uznała za niezrozumiałą i sprzeczną z interesem społecznym i gospodarczym kraju, a także z wymogami unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego, które Polska musi spełnić.
- Poprzez zmianę prawa w odniesieniu do ochrony cieplnej nowych budynków nasz kraj może uzyskać blisko 7 proc. redukcji emisji zawartej w wymaganiach pakietu energetyczno-klimatycznego. Polski rząd wydaje się nie dostrzegać tego potencjału oszczędności. Wręcz przeciwnie, zamiast motywować deweloperów i inwestorów indywidualnych poprzez nowoczesne prawo w dziedzinie ochrony cieplnej, liberalizuje je, a certyfikaty energetyczne zamiast stać się narzędziem wzrostu efektywności cieplnej w budynkach są postrzegane jako ukryty podatek - mówi Stępniewski.
Średnie całkowite zużycie energii finalnej w Polsce wynosi dziś rocznie ponad 850 TWh. Jedną czwartą tej energii można by zaoszczędzić. Większość tego potencjału (67 proc. czyli 142,5 TWh/rok) stanowi właśnie efektywne wykorzystanie ciepła w budynkach. Raport FEWE "Możliwości zwiększania efektywności energetycznej Polski w ramach wdrażania pakietu energetyczno-klimatycznego" wskazuje, że wykorzystując potencjał efektywności energetycznej w budownictwie w sposób uzasadniony ekonomicznie, przy dzisiejszym poziomie cen paliw i uprawnień do emisji CO2, możemy zmniejszyć zużycie energii finalnej w Polsce o blisko 17 proc. Uproszczone wyliczenie wskazuje, że wykorzystanie potencjału pozwoliłoby zrezygnować z produkcji ciepła z węgla w 460-ciu średniej wielkości ciepłowniach w Polsce.
Także budując własne domy Polacy mogą oszczędzać dzięki zastosowaniu energooszczędnych rozwiązań. Eksploatacja domu jednorodzinnego o powierzchni 120m2 w standardzie energooszczędnym obniża roczne koszty ogrzewania o 2 tys. złotych. To oznacza, że inwestycja ta zwraca się średnio w dziewiątym roku użytkowania, przy żywotności budynku znacznie powyżej 40 lat.
- Deweloperzy w Polsce budują dziś zwykle zgodnie z obowiązującymi standardami izolacyjności. Dostępne na rynku rozwiązania pozwalają jednak budować bardziej energooszczędnie, a koszty wzniesienia energooszczędnego budynku są tylko o kilka procent wyższe niż budynku tradycyjnego - mówi Henryk Kwapisz, szef biura informacji Technicznej Isover.
WWF domaga się, by Polska jak najszybciej wprowadziła nowoczesne prawo w tym zakresie, zawierające wymagania porównywalne do standardów unijnych. Pozwoli to wypełnić zobowiązania unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego. By w pełni wykorzystać potencjał niezbędne jest, zdaniem WWF: podniesienie standardu sezonowego zapotrzebowania na energię nowych budynków (docelowo do 2020 roku 35 kWh/m2/rok, z pośrednim celem 70 kWh/m2/rok); wprowadzenie klas energetycznych; taka modyfikacja systemu świadectw energetycznych, która umożliwi użytkownikom łatwą ich ocenę oraz nadanie etykiecie energetycznej czytelnego wyglądu.
Zdaniem WWF najbliższe miesiące wydają się najlepszym czasem na wprowadzanie stosownych zmian, dobiega bowiem końca proces nowelizacji unijnej Dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków (the Energy Performance of Buildings Directive - EPBD).
Źródło: www.wnp.pl
Portal Świadectw Energetycznych www.swiadectwaenergetyczne.edu.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych
komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.

dodaj komentarz
śledź artykuł